Apple Music goni Spotify w Stanach Zjednoczonych

Apple Music – screenshot z mojego telefonu

Dziennik „Wall Street Journal” szacuje, że już latem br. Apple Music będzie mieć za Atlantykiem więcej płatnych subskrybentów niż Spotify.

Apple Music pozyskuje klientów w Stanach szybciej niż jego szwedzki rywal: ich liczba przyrasta w tempie 5 proc. miesięcznie wobec 2 proc. w przypadku Spotify. Jeśli to tempo zostanie utrzymane, w lecie br. dotychczasowy lider zostanie zdetronizowany.

W skali globalnej pozycja szykującego się właśnie do debiutu giełdowego Spotify pozostaje jednak niezagrożona. Ma dwa razy tyle płatnych subskrybentów (70 milionów) co Apple Music (36 milionów) i pozyskuje ich nieco szybciej. Liczba aktywnych użytkowników Spotify (płatnej i darmowej wersji) na świecie sięga 140 milionów. Apple Music chwali się obszerniejszym katalogiem utworów: 45 milionów wobec ponad 30 milionów oferowanych przez Spotify.

Spotify – screenshot ze strony internetowej

Amerykańska firma uruchomiła swój muzyczny serwis streamingowy w czerwcu 2015 r. Atutem Apple Music w konkurencji ze Spotify działającym od 2008 r. (w Stanach Zjednoczonych od 2011 r.) jest – zwłaszcza za Oceanem – popularność iPhone’ów i inteligentnych zegarków Apple Watch.

Płatne subskrycje w serwisach streamingowych były w pierwszej połowie 2017 r, najważniejszym źródłem przychodów amerykańskich firm fonograficznych, według danych Recording Industry Association of America. Wpływy z tych subskrypcji wzrosły w tym okresie o 61 proc.

(oprac. na podstawie artykułu z „Wall Street Journal”: „Apple Music on Track to Overtake Spotify in U.S. Subscribers„)

Katalog ECM już w serwisach streamingowych

Słynna wytwórnia płytowa ECM Records, która długo przeciwstawiała się umieszczaniu nagrań ze swego katalogu w serwisach streamingowych, zmieniła częściowo (dlaczego częściowo, o tym niżej) strategię. 17 listopada pełny katalog ECM został udostępniony w Apple Music, Spotify, Deezer, TIDAL i innych serwisach.  Jest to wydarzenie dużej rangi dla melomanów, gdyż wytwórnia przez lata wypracowała sobie świetną markę (mówi się nawet czasami o „brzmieniu ECM”) i ma w katalogu plejadę słynnych artystów, w tym Arvo Pärta, Steve’a Reicha, Keitha Jarretta i Jana Garbarka. Zaszczytu bycia artystami ECM dostąpiło jak dotąd trzech polskich twórców – Tomasz Stańko, Marcin Wasilewski, a ostatnio nowe objawienie naszej sceny jazzowej – Maciej Obara.

Płyty z katalogu ECM pojawiły się m.in. w Apple Music.

Decyzja twórcy ECM Manfreda Eichera związana jest z rozszerzeniem umowy o współpracy dystrybucyjnej z Universal Music Group, właścicielem m.in. wytwórni Deutsche Grammophon i Decca.

W informacji prasowej zamieszczonej na stronie internetowej ECM czytamy m.in., że choć wytwórnia zgadza się, że priorytetem jest udostępnianie muzyki słuchaczom, preferowanym przez nią medium pozostają tradycyjne albumy CD i LP „w postaci sygnowanej przez artystę, z najlepszą możliwą jakością dźwięku, nienaruszoną sekwencją i dramaturgią, historią opowiedzianą od początku do końca”. ECM i związani z nim artyści znaleźli się w ostatnich latach w obliczu szybkiego rozwoju nieautoryzowanych serwisów streamingowych i stron umożliwiających ściąganie pojedynczych utworów lub całych albumów w postaci plików mp3. Wytwórnia poszła więc na kompromis w kwestii jakości, ale postanowiła oddać swój katalog w ręce firm, które gwarantują dbanie o prawa autorskie i wykonawcze.