Największe opery wszechczasów według BBC Music Magazine

Okładka pażdziernikowego numeru BBC Music Magazine

W ankiecie przeprowadzonej przez brytyjski magazyn muzyczny wśród 172 śpiewaków i śpiewaczek z całego świata (każdy oddawał głosy na trzy opery) bezapelacyjnie zwyciężyło „Wesele Figara” Mozarta. Opera ta zdobyła niemal dwa razy tyle głosów co druga w zestawieniu „Cyganeria” Pucciniego. W pierwszej piątce ankietowani śpiewacy umieścili także „Kawalera srebrnej róży” Richarda Straussa, „Wozzecka” Albana Berga i „Petera Grimesa” Benjamina Brittena. Wątpliwie, by ostatni utwór znalazł się tak wysoko w jakimkolwiek innym kraju poza Wielką Brytanią, zwłaszcza że wyprzedził drugie w czołówce arcydzieło Pucciniego („Tosca”).

Oprócz niezwykłego impetu i wspaniałego rozpisania na głosy „Wesele Figara” było też chwalone za trafne sportretowanie natury ludzkiej. „Ilekroć śpiewam tą operę,  zawsze kompletnie zaskakuje mnie to, jak mało ludzie zmienili się od czasów Mozarta, w sensie relacji i tych wszystkich gier, które prowadzą” – powiedziała sopranistka Renée Fleming.

Na siódmej pozycji w zestawieniu – co może być zaskoczeniem – znalazła się „Koronacja Poppei” Monteverdiego, na ósmej – „Don Giovanni” Mozarta, na dziewiątej – „Otello” Verdiego, a pierwszą dziesiątkę zamyka „Tristan i Izolda” Wagnera. Wyniki ankiety opublikowano w październikowym numerze BBC Music Magazine.

Jak zawsze przy takich zestawieniach, to, kto w nim się nie znalazł, jest równie interesujące jak to, kto zwyciężył. Warto choćby odnotować nieobecność w pierwszej dwudziestce takiego przeboju operowych scen jak „Carmen” Bizeta. W tym kontekście zaskakiwać może np. 14. miejsce opery „Jenufa” czeskiego kompozytora Janáčka.

Wśród głosujących były wielkie sławy, m.in. Kiri Te Kanawa, Renée Fleming, Angela Gheorghiu, Magdalena Kožená, Sonya Yoncheva, Roberto Alagna, Placido Domingo, Jose Carreras i Bryn Terfel. Znalazł się też jeden Polak – bas Wojciech Gierlach, „BBC Music Magazine” opublikował wszystkie trójki oper wybrane przez śpiewaków, wiemy więc, że głosował na „Turandota” Pucciniego, „Wilhelma Tella” Rossiniego i „Eugeniusza Oniegina” Czajkowskiego. Na marginesie dziwię się, że skoro w ankiecie wziął udział Alagna, redakcja nie dotarła z pytaniami do Aleksandry Kurzak, jego nie mniej sławnej żony.

Znany z ciętego języka krytyk Norman Lebrecht (Slipped Disc) skomentował, że ankietę zrealizowano na małej próbie, a tak czy inaczej profesjonalni śpiewacy „stoją zbyt blisko ognia, by osądzić jak wielki jest żar. Lista, na której Verdi i Wagner pojawiają się dopiero na 9. i 10. miejscu nie może być reprezentatywna”.

Jedez z komentatorów na blogu Lebrechta zauważył, że jest to nie tyle lista największych oper wszechczasów, ile tych, które ankietowane gwiazdy najchętniej śpiewają. Patrząc na wybory takie jak przykładowo „Katia Kabanowa” Janáčka wskazana przez Magdalenę Koženę, trudno się z tym nie zgodzić.