Aleksander Dębicz poleca płyty Johna Eliota Gardinera

Z muzycznych nowości fonograficznych 2017 roku najbardziej zachwyciły mnie płyty mojego idola Johna Eliota Gardinera – nowe nagranie „Pasji wg św. Mateusza” Johanna Sebastiana Bacha (wytwórnia SDG – Soli Deo Gloria Records) oraz  uwertury i muzyki scenicznej do „Snu nocy letniej” Feliksa Mendelssohna (wytwórnia LSO Live). W interpretacji „Pasji” dojmująca wręcz siła wyrazu wynika z niezwykłej precyzji artykulacyjnej oraz z prostego, czystego frazowania wybitnych solistów. Piorunujące wrażenie robi zarówno legendarny Monteverdi Choir, jak i zaskakująco surowy, pierwotny w charakterze chór chłopięcy Trinity Boys Choir.

Z kolei „Sen nocy letniej” („A Midsummer Night’s Dream”), nagrany z London Symphony Orchestra i Monteverdi Choir jest po prostu zniewalający pod względem brzmieniowym. Lekkość i przejrzystość, jaką udało się wydobyć Gardinerowi, zachwyci każdego. Uczta dla duszy.
Obie płyty są zarówno arcydziełami wykonawczymi, jak i nagraniowymi, dlatego warto wysłuchać ich na dobrym sprzęcie.

Aleksander Dębicz

http://www.aleksanderdebicz.com/

Od redakcji:

Nagranie bachowskiej „Pasji” było płytą kwietnia 2017 r. brytyjskiego magazynu „Gramophone”, o czym pisaliśmy tutaj.

Z kolei nagranie „Snu nocy letniej” otrzymało prestiżową nagrodę  Diapason d’Or de l’Année 2017 w kategorii muzyka symfoniczna.

Krystian Zimerman obchodzi 61. urodziny

Wspaniała międzynarodowa kariera pianisty rozpoczęła się wraz ze zdobyciem głównej nagrody na IX Konkursie Chopinowskim w 1975 r. 18-latek z Zabrza zgarnął wtedy nie tylko Grand Prix, ale także nagrodę Polskiego Radia za najlepsze wykonanie mazurków i nagrodę Towarzystwa im. F. Chopina za najlepszego poloneza. W 1976 r. sam wielki Artur Rubinstein zaprosił go do Paryża, by pod jego okiem doskonalił swe umiejętności. Rok później wydał pierwszy album chopinowski w Deutsche Grammophon i tej wytwórni pozostał wierny do dziś.

Krystian Zimerman cieszy się ze zwycięstwa w IX Międzynarodowym Konkursie Pianistycznym im. Fryderyka Chopina w Filharmonii Narodowej w Warszawie, 28 października 1975 r. Fot. PAP/Jan Morek

Jego najnowszy album (okładka na zdjęciu powyżej) przynosi dwie ostatnie sonaty fortepianowe Schuberta (D. 959 i D. 960). Jak informowaliśmy wczoraj, album ten jest jednym z trzech, które znalazły się w finale International Classic Music Awards w kategorii „Instrument solowy”.

W sezonie 2017/2018  z okazji 100. rocznicy urodzin Leonarda Bernsteina – także jednego ze swych mistrzów – Zimerman gra wraz z London Symphony Orchestra pod batutą Simone’a Rattle’a II Symfonię „The Age of Anxiety” („Wiek niepokoju”, zainspirowaną przez poemat W.H. Audena pod tym właśnie tytułem) na fortepian i orkiestrę. Jak powiedział w rozmowie z „BBC Music Magazine”, to tournée jest spełnieniem obietnicy złożonej amerykańskiemu kompozytorowi i dyrygentowi. Bernstein miał bowiem zapytać kiedyś polskiego pianistę: „Zagrasz ze mną ten utwór, gdy będę mieć 100 lat?”. Bernstein nie dożył wprawdzie tego wieku, ale Zimerman dotrzymał słowa. 16 grudnia wykona symfonię „Wiek niepokoju” z LSO pod batutą Rattle’a w londyńskim Barbican. A już 17 marca 2018 r. usłyszymy go w Filharmonii Narodowej w Warszawie  podczas koncertu inauguracyjnego XXII Festiwalu Beethovenowskiego. Orkiestrę FN poprowadzi Jacek Kaspszyk.

Spośród wielu wspaniałych płyt nagranych przez polskiego pianistę przypomnę dziś jedną, wydaną w 2006 roku – I Koncert fortepianowy Brahmsa z Berliner Philharmoniker pod batutą wspomnianego wyżej Rattle’a.