Bobo Stenson Trio – Contra la indecision [rekomendacje płytowe]

Z przyjemnością i przekonaniem rekomenduję kolejny tytuł monachijskiej wytwórni ECM, pierwszy od sześciu lat album tria kierowanego przez pianistę Bobo Stensona, znanego m.in. ze współpracy z Tomaszem Stańko.

Nie ukrywam, że taki właśnie jazz lubię najbardziej – kameralny, wysublimowany brzmieniowo (to zresztą też znak firmowy ECM i zasługa produkcji Manfreda Eichlera). Chciałoby się powiedzieć „smooth jazz”, gdyby nie to, że termin został zawłaszczony przez wykonawców znacznie mniej wysublimowanych. Muzyka szwedzkiego tria jest przyjazna dla ucha i bardzo melodyjna, ale nie wpada w banał i nie stroni czasem od komplikacji. Zwraca uwagę znakomita współpraca zespołu: każdy z muzyków wnosi coś istotnego i indywidualnego, ale ich wypowiedzi łączą się w hamonijną całość.

Bardzo ciekawy jest zestaw kompozycji, które znajdujemy na tym albumie, mających różne źródła, ale odbieranych jako spójna propozycja artystyczna. Tytułowy utwór napisał kubański piosenkarz i autor piosenek Silvio Rodríguez, mamy też trzy wycieczki w stronę klasyki: dokonaną przez Bartóka adaptację słowackiej pieśni weselnej, utwór z cyklu Cançons I Danses Frederica Mompou (katalońskiego kompozytora niedawno przypomnianego przez Daniiła Trifonowa na albumie „Evocations”) oraz „Elegię” Erika Satie. Autorem aż pięciu kompozycji jest kontrabasista Andres Jormin (wyróżniłbym spośród nich „Oktoberhavet”), jedną („Alice”) napisał lider Bobo Stenson, a cały zespół stworzył „Kalimba Impressions”.

Od chwili, gdy posłuchałem tej płyty po raz pierwszy, wracałam do niej już wielokrotnie – za każdym razem odkrywając nowe smaczki.

Nagrań dokonano w studiu radia i telewizji szwajcarskiej Auditorio Stelio Molo RSI w Lugano w maju 2017 r.

Data premiery: 19 stycznia 2018 r.

Muzycy: Bobo Stenson: fortepian; Anders Jormin: kontrabas; Jon Falt: perkusja.

[Paweł Piasecki]

Katalog Deutsche Grammophon dostępny w Idagio

Idagio na ekranie telefonu komórkowego

Niemiecki serwis streamingowy Idagio, skupiący się – w odróżnieniu od prezentujących wszystkie gatunki Spotify czy Apple Music – wyłącznie na muzyce klasycznej, nawiązał właśnie współpracę z Deutsche Grammophon. Do ponad pół miliona utworów oferowanych obecnie przez Idagio dołączy obecnie pełny katalog Deutsche Grammophon, a także klasyczny repertuar wytwórni Decca, Philips Classics i ECM. Utwory udostępniane są w serwisie stopniowo. Abonenci Idagio co tydzień dostają do dyspozycji 15 tys. utworów, które można pobierać w najwyższej, tzw. bezstratnej jakości (FLAC 1500 kbps, 16 bit 44,1 kHz) lub jakości MP3 (320 kbps) i AAC (192 kbps).

Podobnie jak to było wcześniej Apple Music, w Idagio pojawią się także playlisty przygotowywane przez specjalistów z Deutsche Grammophon. W sekcji „Spotlight” warto zwrócić uwagę na kompilację „Piano Masters” – nagrania największych arcydzieł pianistyki w interpretacji m.in. Krystiana Zimermana, Marthy Argerich, Daniiła Trifonowa, Jewgienija Kisina, Murray’a Perahia, Yuji Wang i Helene Grimaud.

Standardem w streamingu, którego trzyma sie Idagio, jest bezpłatny okres próbny (14 dni). Później korzystanie z serwisu kosztuje 9,99 euro miesięcznie. Jest on dostępny jako mobilna aplikacja na Androida i iOS, a także poprzez stronę internetową idagio.com.

Niebawem Idagio ma zapewnić swym użytkownikom pełną integrację z popularnym wśród audiofilów bezprzewodowym systemem głośników hi-fi i komponentów audio Sonos.

Firmą Idagio kierują Till Janczukowicz (na zdjęciu powyżej z lewej)  i Christoph Lange (współzałożyciel). Janczukowicz ma ponad 20 lat doświadczenia w pracy jako menedżer gwiazd takich jak skrzypaczka Anne-Sophie Mutter i pianista Lang Lang oraz producent koncertów m.in. Metropolitan Opera, Bayreuther Festspiele i Opery Wiedeńskiej. Christoph Lange mając 22 lata założył Simfy – start-up roku 2011 w Niemczech, który szybko stał się największym konkurentem dla Spotify w tym kraju.

David Virelles – Gnosis (poleca Piotr Domagała)

Mój typ na płytę roku 2017 to „Gnosis” Davida Virellesa. Bardzo podoba mi się sposób połączenia elementów muzyki współczesnej, etnicznej i
jazzowej, gdzie improwizacja i tradycja jazzu stanowią dynamiczne spoiwo całej muzyki. Zwaca uwagę wyśmienita pianistyka lidera –
urzekła mnie zwłaszcza jego ciężka, legatowa artykulacja, wydobywająca prawdziwą moc alikwotów z instrumentu. Muzyka prezentuje się swobodnie i lekko, jednocześnie jest bardzo oryginalna w formie i brzmieniu.

Piotr Domagała

Z Piotrem Domagałą, gitarzystą jazzowym, wykładowcą klasy gitary w Instytucie Jazzu Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach, kuratorem muzycznym festiwalu Podlasie SlowFest rozmawialiśmy w sierpniu ub. r.  (Piotr Domagała: Staram się słuchać muzyki uważnie, ale nie za dużo).

Theo Bleckmann – Elegy (poleca Szymon Nidzworski)

Nowojorski wokalista niemieckiego pochodzenia, Theo Bleckmann, debiutujący w wytwórni ECM solowym albumem „Elegy”, to moja propozycja na album roku 2017. Bleckmann objawia się tutaj nie tylko jako obdarzony niezwykle czystą barwą głosu oraz dysponujący niesamowitą techniką wokalista, ale przede wszystkim zachwyca jako kompozytor.

Ważną wskazówkę co do zawartości krążka stanowią słowa samego Bleckmanna: „każdy utwór odwołuje się do śmierci i transcendencji w pewien egzystencjalny sposób”. Otwierający album, tytułowy „Elegy”, wprowadza nas w ujmującą, kontemplacyjną i wzruszającą opowieść. Krystaliczne wokalizy Bleckmanna, połączone z brzmieniem znakomitej sekcji w składzie: Shai Maestro na fortepianie, Ben Monder na gitarze, Chris Torbini na kontrabasie oraz John Hollenbeck na perkusji, sprawiają wrażenie kolektywu doskonałego. Przemyślana w każdym detalu narracja sącząca się przez 12 utworów tego albumu prowadzona jest w mistrzowski sposób. Uwielbiam płyty, które wzruszają i zmuszają do refleksji, a ja słuchając „Elegy” Theo Bleckmanna, za każdym razem przeżywam ją na nowo. Serdecznie polecam wrażliwcom.

Szymon Nidzworski

Na początku grudnia ub. r. ukazała się płyta Szymon Nidzworski Project feat. Andrzej Seweryn „Behind Your Eyelids”, którą także polecaliśmy na stronie Melomani Online.

Katalog ECM już w serwisach streamingowych

Słynna wytwórnia płytowa ECM Records, która długo przeciwstawiała się umieszczaniu nagrań ze swego katalogu w serwisach streamingowych, zmieniła częściowo (dlaczego częściowo, o tym niżej) strategię. 17 listopada pełny katalog ECM został udostępniony w Apple Music, Spotify, Deezer, TIDAL i innych serwisach.  Jest to wydarzenie dużej rangi dla melomanów, gdyż wytwórnia przez lata wypracowała sobie świetną markę (mówi się nawet czasami o „brzmieniu ECM”) i ma w katalogu plejadę słynnych artystów, w tym Arvo Pärta, Steve’a Reicha, Keitha Jarretta i Jana Garbarka. Zaszczytu bycia artystami ECM dostąpiło jak dotąd trzech polskich twórców – Tomasz Stańko, Marcin Wasilewski, a ostatnio nowe objawienie naszej sceny jazzowej – Maciej Obara.

Płyty z katalogu ECM pojawiły się m.in. w Apple Music.

Decyzja twórcy ECM Manfreda Eichera związana jest z rozszerzeniem umowy o współpracy dystrybucyjnej z Universal Music Group, właścicielem m.in. wytwórni Deutsche Grammophon i Decca.

W informacji prasowej zamieszczonej na stronie internetowej ECM czytamy m.in., że choć wytwórnia zgadza się, że priorytetem jest udostępnianie muzyki słuchaczom, preferowanym przez nią medium pozostają tradycyjne albumy CD i LP „w postaci sygnowanej przez artystę, z najlepszą możliwą jakością dźwięku, nienaruszoną sekwencją i dramaturgią, historią opowiedzianą od początku do końca”. ECM i związani z nim artyści znaleźli się w ostatnich latach w obliczu szybkiego rozwoju nieautoryzowanych serwisów streamingowych i stron umożliwiających ściąganie pojedynczych utworów lub całych albumów w postaci plików mp3. Wytwórnia poszła więc na kompromis w kwestii jakości, ale postanowiła oddać swój katalog w ręce firm, które gwarantują dbanie o prawa autorskie i wykonawcze.