Otwarcie sezonu Filharmonii Narodowej także na YouTube

Filharmonia Narodowa – kanał na YouTube

Nie każdy może dziś wieczorem zająć miejsce w sali koncertowej Filharmonii Narodowej w Warszawie, ale każdy może rozsiąść się wygodnie w domu i wejść na kanał FN na YouTubie, gdzie cały dzisiejszy koncert inaugurujący sezon 2017/2018, będzie transmitowany na żywo. Początek transmisji o godzinie 19:30.

W programie koncertu najpierw „Polonez” Krzysztofa Pendereckiego, następnie Koncert na dwa fortepiany Philipa Glassa (w wykonaniu sióstr Katii i Marielle Labèque, które zagrały go także podczas prawykonania 28 maja 2015 r. z Los Angeles Philharmonic batutą Gustavo Dudamela), a po przerwie cykl pieśni Pendereckiego Powiało na mnie morze snów… Pieśni zadumy i nostalgii na sopran, mezzosopran, baryton, chór i orkiestrę (soliści: Wioletta Chodowicz – sopran, Małgorzata Pańko-Edery – mezzo-sopran, Mariusz Godlewski – baryton; kierownictwo chóru: Bartosz Michałowski). Orkiestrę FN poprowadzi Jacek Kaspszyk.

Katia i Marielle Labèque

 

Wielkie gwiazdy dzisiejszego koncertu, siostry Labèque (na zdjęciu powyżej), to jeden z najsłynniejszych pianistycznych duetów na świecie. Pochodzą z kraju Basków; w 1987 roku opuściły Francję i przeniosły się do Londynu. Od ponad 30 lat grają razem bardzo różnorodny repertuar: od koncertów Bacha z barokowymi orkiestrami, po muzykę współczesną, również elektroniczną oraz jazz (współpracowały m. in. z Chickiem Coreą i Herbiem Hancockiem).

A wracając do zalet YouTube, można tam robić coś, co jest niemożliwe (a w każdym razie nieeleganckie) na sali koncertowej: komentować na żywo to, co się aktualnie dzieje na scenie (opcja „live chat”). Sądząc po koncertach, w których miałem okazję uczestniczyć online w minionym sezonie (m.in. znakomite występy pianistów Marc-André Hamelina, dyrygowany przez Kaspszyka i Borisa Giltburga z orkiestrą pod batutą Jerzego Maksymiuka), chat cieszy się dużym powodzeniem widzów/słuchaczy. Obraz z kilku kamer pozwala zaś śledzić z bliska grę na nie tylko solisty, ale także poszczególnych muzyków z orkiestry. Przekonajcie się sami – obejrzyjcie na kanale YouTube Filharmonii oba wyżej wymienione koncerty.

Harmonogram wszystkich transmisji internetowych koncertów sezonu 2017/2018 znajduje się pod tym linkiem.

Największe opery wszechczasów według BBC Music Magazine

Okładka pażdziernikowego numeru BBC Music Magazine

W ankiecie przeprowadzonej przez brytyjski magazyn muzyczny wśród 172 śpiewaków i śpiewaczek z całego świata (każdy oddawał głosy na trzy opery) bezapelacyjnie zwyciężyło „Wesele Figara” Mozarta. Opera ta zdobyła niemal dwa razy tyle głosów co druga w zestawieniu „Cyganeria” Pucciniego. W pierwszej piątce ankietowani śpiewacy umieścili także „Kawalera srebrnej róży” Richarda Straussa, „Wozzecka” Albana Berga i „Petera Grimesa” Benjamina Brittena. Wątpliwie, by ostatni utwór znalazł się tak wysoko w jakimkolwiek innym kraju poza Wielką Brytanią, zwłaszcza że wyprzedził drugie w czołówce arcydzieło Pucciniego („Tosca”).

Oprócz niezwykłego impetu i wspaniałego rozpisania na głosy „Wesele Figara” było też chwalone za trafne sportretowanie natury ludzkiej. „Ilekroć śpiewam tą operę,  zawsze kompletnie zaskakuje mnie to, jak mało ludzie zmienili się od czasów Mozarta, w sensie relacji i tych wszystkich gier, które prowadzą” – powiedziała sopranistka Renée Fleming.

Na siódmej pozycji w zestawieniu – co może być zaskoczeniem – znalazła się „Koronacja Poppei” Monteverdiego, na ósmej – „Don Giovanni” Mozarta, na dziewiątej – „Otello” Verdiego, a pierwszą dziesiątkę zamyka „Tristan i Izolda” Wagnera. Wyniki ankiety opublikowano w październikowym numerze BBC Music Magazine.

Jak zawsze przy takich zestawieniach, to, kto w nim się nie znalazł, jest równie interesujące jak to, kto zwyciężył. Warto choćby odnotować nieobecność w pierwszej dwudziestce takiego przeboju operowych scen jak „Carmen” Bizeta. W tym kontekście zaskakiwać może np. 14. miejsce opery „Jenufa” czeskiego kompozytora Janáčka.

Wśród głosujących były wielkie sławy, m.in. Kiri Te Kanawa, Renée Fleming, Angela Gheorghiu, Magdalena Kožená, Sonya Yoncheva, Roberto Alagna, Placido Domingo, Jose Carreras i Bryn Terfel. Znalazł się też jeden Polak – bas Wojciech Gierlach, „BBC Music Magazine” opublikował wszystkie trójki oper wybrane przez śpiewaków, wiemy więc, że głosował na „Turandota” Pucciniego, „Wilhelma Tella” Rossiniego i „Eugeniusza Oniegina” Czajkowskiego. Na marginesie dziwię się, że skoro w ankiecie wziął udział Alagna, redakcja nie dotarła z pytaniami do Aleksandry Kurzak, jego nie mniej sławnej żony.

Znany z ciętego języka krytyk Norman Lebrecht (Slipped Disc) skomentował, że ankietę zrealizowano na małej próbie, a tak czy inaczej profesjonalni śpiewacy „stoją zbyt blisko ognia, by osądzić jak wielki jest żar. Lista, na której Verdi i Wagner pojawiają się dopiero na 9. i 10. miejscu nie może być reprezentatywna”.

Jedez z komentatorów na blogu Lebrechta zauważył, że jest to nie tyle lista największych oper wszechczasów, ile tych, które ankietowane gwiazdy najchętniej śpiewają. Patrząc na wybory takie jak przykładowo „Katia Kabanowa” Janáčka wskazana przez Magdalenę Koženę, trudno się z tym nie zgodzić.

Bracia z Południa – Ingrida Gapova w Bydgoszczy

Słowacka sopranistka Ingrida Gápová

Już w najbliższą środę wielka gratka dla wszystkich melomanów. W ramach festiwalu „Kontrasty. Polska i sąsiedzi” w Filharmonii Pomorskiej w Bydgoszczy zabrzmią echa polskiej muzyki dawnej – w wykonaniu Capella Bydgostiensis pod dyrekcją Kaia Bumanna (dyrektora artystycznego Filharmonii) usłyszymy „Trzy utwory w dawnym stylu” Henryka Mikołaja Góreckiego oraz „Suitę staropolską” Andrzeja Panufnika.

Capella Bydgostiensis – orkiestra kameralna Filharmonii Pomorskiej w Bydgoszczy

Skomponowane przez Henryka Mikołaja Góreckiego w 1963 roku „Trzy utwory w dawnym stylu” to bardzo emocjonalne stylizacje polskich melodii renesansowych, a napisana w 1950 roku przez Andrzeja Panufnika „Suita staropolska” jest opracowaniem na orkiestrę smyczkową trzech staropolskich tańców: Cenara, Wyrwanego i Hayduka, przedzielonych krótkimi interludiami o charakterze chorałowym.

Koncert nosi tytuł Bracia z Południa, usłyszymy więc także Serenadę na smyczki czeskiego kompozytora Josefa Suka oraz słowackie pieśni Mikuláša Schneidera-Trnavský’ego w przygotowanej specjalnie przez Kaia Bumanna na ten koncert transkrypcji na sopran i orkiestrę kameralną.

Pieśni Schneidera-Trnavský’ego wykona pochodząca ze Słowacji znakomita sopranistka Ingrida Gápová (na zdjęciu u góry strony), która jeszcze przed przyjazdem do Bydgoszczy napisała dla czytelników Baroque Goes Nuts! i melomanionline.pl tak:

„Dlaczego wybrałam pieśni Mikuláša Schneider-Trnavský’ego…
Dlaczego muzyka ludowa jest wciąż kultywowana, dlaczego od stuleci stanowi źródło inspiracji dla twórców? Zapewne dlatego, że jest pełna niegasnących ludzkich uczuć i emocji, że dotyka podstawowych ludzkich pragnień, którymi są szczęście, miłość i wolność. Te pragnienia nigdy nie stracą swojej siły, sugestywności i aktualności.

Kompozytor i pedagog Mikuláš Schneider-Trnavský jest jednym z czołowych twórców liryki wokalnej na Słowacji. Jego pieśni należą do obowiązkowego repertuaru w czasie nauki w słowackich szkołach muzycznych i właśnie w szkole muzycznej zetknęłam się po raz pierwszy ze stylizowanymi ludowymi pieśniami tego kompozytora. Pieśni Schneider-Trnavský’ego są inspirowane rodzimym folklorem i łatwo się je „przyswaja”. Jest tak przede wszytkim dlatego, że mają w większości proste, zrozumiałe i wpadające w ucho melodie. Ich prostota tkwi także w tym, że są szczere i od samego początku chwytają za serce. A „co w sercu, to na języku” 

Zdecydowałam się zaśpiewać właśnie te pieśni dlatego, że mogą być dla polskiego odbiorcy czymś nowym, nieznanym, oryginalnym, ale przede wszystkim dlatego, że pochodzą z mojego rodzinnego kraju. Mam nadzieję, że uda mi się wzbudzić w polskich odbiorcach miłość do słowackiej pieśni ludowej, która jest moją pasją i która mnie fascynuje. Za jej pośrednictwem chcę pielęgnować i rozpowszechniać również szacunek do historii, rodzimych tradycji i przeszłości mojego kraju i jego sztuki. Uważam to także za swój obowiązek.”

opr. Michał Orzechowski – Baroque Goes Nuts

BRACIA Z POŁUDNIA
środa, 27.09.2017, godz. 19:00
Filharmonia Pomorska im. I. J. Paderewskiego w Bydgoszczy

55. BYDGOSKI FESTIWAL MUZYCZNY

Orkiestra Kameralna Capella Bydgostiensis
Kai Bumann (na zdj. poniżej) – dyrygent

Ingrida Gapova – soprano

Henryk Mikołaj Górecki (1933-2010) – Trzy utwory w dawnym stylu na orkiestrę smyczkową

Mikuláš Schneider-Trnavský (1881-1958) – Wybór pieśni

Andrzej Panufnik (1914-1991) – Suita staropolska na orkiestrę smyczkową

Josef Suk (1874-1935) – Serenada na smyczki Es-dur op.6

Debiut płytowy 16-letniej skrzypaczki z Holandii

22 września ukazał się debiutancki, mozartowski album skrzypaczki Noi Wildschut. Ma dopiero 16 lat, ale jest już dobrze znana na holenderskiej scenie muzycznej. Pochodzi – jakże by inaczej – z muzycznej rodziny. Matka uczy gry na skrzypcach, ojciec jest altowiolistą w orkiestrze radiowej (Radio Filharmonisch Orkest), na altówce gra także siostra Noi.

W wieku 6 lat Noa Wildschut wystąpiła w transmitowanym na żywo w telewizji koncercie Kinderprinsengrachtconcert w Amsterdamie, a mając lat 7 zadebiutowała w słynnej sali koncertowej  Concertgebouw. Na poniższym filmie możemy zobaczyć jej występ jako 9-latki w duecie ze słynną skrzypaczką Janine Jansen.


Jako 16-latka podpisała kontrakt na wyłączność z Warner Classics. Jest podopieczną Fundacji Anne-Sophie Mutter, niemieckiej wirtuozki skrzypiec.

Na swoją debiutancką płytę wybrała wyłącznie utwory Mozarta, w tym Koncert skrzypcowy nr 5 A-dur KV 218, zwany często „Tureckim”. Oto trzecia część tego koncertu ( Rondo: Tempo di minuetto) skomponowanego w czasie, gdy Mozart był nadwornym koncertmistrzem arcybiskupa Salzburga. Wildschut mówi o tym utworze, że jest jak opera z wieloma rozmaitymi postaciami i kontrastami.

Na płycie znalazły się także sonata skrzypcowa nr 32 B-dur K. 454, w której na fortepianie partneruje jej wujek Yoram Ish-Hurwitz oraz Adagio E-dur na skrzypce i orkiestrę K. 261

Na poniższym filmie Noa Wildschut opowiada o pracy nad albumem, a także o wrażeniach ze swej podróży do Brazylii, gdzie spotkała się z dziećmi ze slumsów, którym umożliwiono grę na instrumentach smyczkowych.